sobota, 13 sierpnia 2011

chyba najdłuższe zdanie jakie napisałem w życiu. może będzie z tego kiedyś coś jeszcze dłuższego.

Opowieść o niegdyś sławnym a teraz samotnym i zgorzkniałym starzejącym się pisarzu, który prowadził ciekawe, pełne przygód życie i któremu wszystko ulatuje powoli z pamięci i próbując rozpaczliwie przypomnieć sobie własną historię tworzy ją na nowo ze skrawków opowieści dawno nie widzianych znajomych i ludzi, których spotkał na swojej drodze życia i w swojej przygnębiającej chorobie miesza je ze wspaniałymi przygodami bohaterów książek, które sam napisał.

piątek, 1 kwietnia 2011

Auschwitz






Chyba najsmutniejsze miejsce w którymkolwiek byłem. Przytłaczające nawet dla takiego skończonego drania jak ja.

Pięknie depresyjne zdjęcia Sandry.

fuck yeah rich




Cmentarz Żydowski, Kraków. Bardziej grzmotyckich fot nie mogłem już zrobić, sorry. To znaczy, wiecie - mogłem się położyć na grobie, z fajką w gębie i koturnach na nogach i udając że jestem cholernym księciem ciemności przybierać groźne miny i pozy...

Ale już chyba jestem za stary na to.

czwartek, 17 marca 2011

Zegar, który chodzi do tyłu.

To smutne co teraz napiszę ale samotność sprzyja pisaniu. Produktywności i kreatywności w ogóle. Chcesz stworzyć coś wielkiego ? To weź kurwa zamorduj wszystkich swoich przyjaciół, wyślij wąglika pocztą rodzinie, wysadź w powietrze miejsce pracy, poderżnij gardło chłopakowi/dziewczynie w nocy, kiedy śpi obok Ciebie. Nie ma innej opcji, żadnego innego wyjścia. Dobra, piszę głupoty. Wiem, że odpuściłem sobie tego bloga. To tylko dlatego, że ubzdurałem sobie, że jeśli nie będę myślał o nowych wpisach tutaj to szybciej uda mi się ukończyć książkę. Gówno prawda. Nie znalazłbym więcej czasu gdyż jest to po prostu niemożliwe. Może następnym razem kiedy będę pisał coś dłuższego wyjadę z tego pierdolonego miasta na jakieś totalne zadupie, żebym mógł tam w spokoju pisać ? Jak Johnny Depp w "Secret Window" ? Dobra myśl, zanotować, zapisać - jest. Jak można być kreatywnym kiedy brakuje na to czasu ? Bezsens i prawdziwość tego zdania mnie zabija. Nieważne. Wróciłem. Przepraszam, że mnie nie było jakiś czas. Jeśli kogoś to obchodzi to książka jest na ukończeniu. Może wyjdzie w tym roku może nie. No a skoro jest to hate blog to muszę kogoś/czegoś nienawidzić. Więc dziś nienawidzę braku czasu. Możesz się pierdolić skoro nie mogę Cię kontrolować. Dziękuję, dobranoc.