

Cmentarz Żydowski, Kraków. Bardziej grzmotyckich fot nie mogłem już zrobić, sorry. To znaczy, wiecie - mogłem się położyć na grobie, z fajką w gębie i koturnach na nogach i udając że jestem cholernym księciem ciemności przybierać groźne miny i pozy...
Ale już chyba jestem za stary na to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.