sobota, 13 sierpnia 2011

chyba najdłuższe zdanie jakie napisałem w życiu. może będzie z tego kiedyś coś jeszcze dłuższego.

Opowieść o niegdyś sławnym a teraz samotnym i zgorzkniałym starzejącym się pisarzu, który prowadził ciekawe, pełne przygód życie i któremu wszystko ulatuje powoli z pamięci i próbując rozpaczliwie przypomnieć sobie własną historię tworzy ją na nowo ze skrawków opowieści dawno nie widzianych znajomych i ludzi, których spotkał na swojej drodze życia i w swojej przygnębiającej chorobie miesza je ze wspaniałymi przygodami bohaterów książek, które sam napisał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.