środa, 11 sierpnia 2010

RAH-RAH-U-LA-LA NIEDOBRY ROMANS

Wiecie czego nienawidzę najbardziej ? Nie, tego ja sam nie wiem. Ale wiem, że strasznie, STRASZNIE irytują mnie te wszystkie niechlujne i naiwne piosenki o miłości. Jezu pierdolony Chryste, ile można w kółko pisać o tym samym ? Ten temat jest wyeksploatowany do granic możliwości. Ktoś wycisnął z niego wszystkie soki bardzo dawno temu, podeptał to, splunął i zakopał pod najbliższym drzewem a potem jakiś debil odkopał to i zaczął sprzedawać w małych, plastikowych torebkach idiotom, którzy nigdy nie mieli nic ciekawego do powiedzenia. Nie zrozumcie mnie źle, to naprawdę wspaniałe uczucie, wiem o tym. Tylko często łapię się na tym jak bardzo stało się pospolite, trywialne, wręcz ordynarne. Kiedy wychodzimy rano do sklepu to leży przed klatką. Za rogiem wpadamy na to i nie mówimy przepraszam, o nie. W sklepie stoimy przed tym w kolejce. Wracamy pośpiesznym krokiem do domu a to wydaje się nas śledzić. Stoimy obok tego w windzie. Gdy przekręcamy kluczyk w drzwiach to wchodzi po schodach. Ale zostawiamy to na zewnątrz. Inaczej byśmy brodzili w tym samym gównie co inni. Nie dlatego, że tak musi być. Tylko dlatego, że jesteśmy już tym znudzeni i wyczerpani...

Czasami mam wrażenie, że gdy jeszcze raz usłyszę jeszcze jedną wtórną, plebejską, nudną, niewyobrażalnie głupią piosenkę o miłości, wyjdę na zewnątrz i zacznę strzelać do tych wszystkich pieprzonych bezmózgich palantów tylko po to, żeby dać komuś innemu temat do napisania CZEGOŚ INNEGO. O tak, dajcie mi dobrą piosenkę o nienawiści i wiem na czym stoję. Pod poduszką mam broń i nie zawaham się jej użyć w dobrej sprawie. Wszyscy żałośni i nieutalentowani niewolnicy banałów, wy niespełnieni wieszcze i miłośnicy miłości - strzeżcie się, bo mam was wszystkich kurwa na muszce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.